Może to przez moje nastawienie i zamianę słów przy tłumaczeniu, miałam zamysł żeby było luźnie, a nie poważnie...
Może faktycznie do niektórych fragmentów podeszłam nie wczuwając się do końca w sytuację.
Długo wyczekiwany 48 chapter. Najpierw nie było angielskiego tłumaczenia, a potem ja się nie wyrobiłam z edycją... Jutro albo w poniedziałek będzie chapter 49...