Co to w ogóle było? Czy facet, który tak bardzo chce być z Aki nagle daje się wodzić za nos tej laluni? Zamiast pędzić do Aki i jej wyjaśnić dlaczego laska co go całowała u niego śpi i jeszcze odbiera jego telefon, to on wzdycha i daje się jej pocieszać i tulić? Gdyby Aki nie przyjechała i nie zrobiła porządku facet pewnie by ją olał bo z żalu, byłby w ramionach Irohy. A na koniec jeszcze jej współczuli i pomagali. Całkowicie zlekceważyli że Aki przez nią płakała. Powinna im obojgu obić gęby, a następnie poczekać na ich spowiedź.
Ogólnie nie podobało mi się i mogli zakończyć na ślubie bez tej całej afery z tą gnidą.