Cześć,
korzystam z kilku stron do tłumaczeń, bo nie mówię po polsku, więc z góry przepraszam, jeśli coś zabrzmi niegrzecznie. Śledzę jedną z Twoich serii — „Demoniczna służka chce tylko, by jej pani ją karciła” (mam nadzieję, że dobrze to zrozumiałam). Niedawno potwierdzono, że angielscy tłumacze porzucili tę serię, ponieważ uznali romans między bohaterkami za zbyt młody. A ja naprawdę chciałam przeczytać to po angielsku — albo przynajmniej w oryginale.
Uwierz mi, próbowałam zdobyć dostęp do oryginału. Nawet dziś, zanim do Ciebie napisałam, jeszcze raz sprawdziłam. Próbowałam ponownie zalogować się na bilibili i uzyskać kod SMS. Udało mi się przejść przesuwaną łamigłówkę/captchę, pojawił się zielony znacznik, a na dole widniało jakieś powiadomienie po chińsku (też nie mówię po chińsku), ale kod do logowania przez telefon i tak nie przyszedł.
Dlatego bardzo doceniam, że regularnie aktualizujesz tę serię i masz do niej dostęp. Twój „cleaner” też wykonuje świetną robotę.
Czy byłaby szansa, żebym mogła poprosić Cię o pliki RAW, żebym mogła je przetłumaczyć na angielski? Oczywiście chcę za nie zapłacić — zapłaciłabym nawet podwójnie za oczyszczoną wersję. Otrzymasz również pełne uznanie.
Naprawdę jestem już zdesperowana i nie mam innego wyjścia. Proszę… błagam. Jeśli nie chcesz, to też w porządku — zrozumiem.
Mam nadzieję, że ta wiadomość do Ciebie dotrze. Będę z niecierpliwością czekała na Twoją odpowiedź.